Hermetyczne grupki... phi. I po chuja się tak zamykać, odrzucać świat zewnętrzny, krytykować go? No tak w kupie siła, ciepło, bezpiecznie, nikt tego nie ruszy...
Dlaczego tak mało jest tych wspaniałych ludzi? A może to ja jestem zbyt krytyczna, za dużo od nich wymagam...? Eeee... nie sądzę ;)
Coraz bardziej lubię czerwone wino ;) Zwłaszcza, gdy się je spożywa w odpowiednim towarzystwie ;) i z kulturwą.
Und wieder diese seltsame, erotische, abgetriebene, perverse Träume und verborgene Verlangene... Ech.
I w końcu mam czas na opierdalanie się :P W sumie to zawsze mam na to czas ;) Ale wreszcie się wysypiam, dojadam, mam czas na różnorakie przemyślenia, oglądanie filmów i czytanie książek. Kocham swoje chwile samotności :)
"Czuję się bardzo nieprzyjemnie, kiedy co dzień ocieram się o gówno." - ten jakże optymistyczny akcent pozostawiam na końcu :)
Żyć, korzystać z życia, dawać się ponosić chwili i nie zastanawiać się nad sobą i tym wszystkim, czy może obserwować, patrzeć na siebie z boku, prawie wszystko analizować? Można krócej to przedstawić jako: niepoznanie siebie czy pozwolenie życiu na uciekanie przez palce?
Najlepiej znaleźć złoty środek albo ze skrajności w skrajność :P aby doświadczyć jak najwięcej (tylko po co?)... W tym przypadku jestem za złotym środkiem.
Obserwowanie ludzi ( w tym siebie) i wyciąganie wniosków jest bardzo przydatne. Poznaje się wtedy granice, wiemy na co możemy sobie pozwolić. Mamy wtedy wyczucie danej osoby i sytuacji. Jednak nie wystarczy tylko obserwować.
Starość... czy ona zawsze musi się kojarzyć z czymś przygnębiającym, uciążliwym, być traktowana/odbierana jak choroba?
Na razie jestem młoda, nawet bardzo i cieszę się z tego powodu :) Prawie wszystko przede mną ;)
Trzy butelki z trzech różnych krajów. Z każdą wiąże się ciekawe wspomnienie. To czyni te butelki wyjątkowymi, szczególnymi dla mnie. Tyle, że dziś je wyrzuciłam i pomyślałam sobie, że skończą one tak samo jak inne butelki nieposiadające wspomnień... W sumie to tylko butelki.
Ku ich czci streszczę krótko te wspomnienia:
1) wino Bordeaux - z Paryża - 13% - ach ten smak i Paryż no ;)
http://fws.pl/img/cat/imgDj9SIp.jpg
2) Wódka gorzka żołądkowa - z Polski - 40% - "chrzanowa dobra, naprawdę dobra", "śpię przecież"
http://www.polak.pl/wodki/big/mieta.jpg
3) Absynt - ze Słowacji - 70% - łąka w leszczynach, skorpion.
http://tn3-1.deviantart.com/fs9/300W/i/2006/070/0/e/absinth__by_evil1903.jpg
Kolejność ta nie zależy od %, ale od kolejności znajdowania butelek.
Dodaj